Tokio. Biografia – recenzja książki

Tokio. Biografia - japonia-info.pl

Właśnie wróciłam z Tokio. Nie tak naprawdę (choć żałuję), tylko z podróży, w którą zabrała mnie książka Stephena Mansfielda, Tokio. Biografia. Była to podróż przede wszystkim w czasie, ukazująca rozwój jednego z największych miast świata, które zaczynało swoją karierę jako zapyziała wioska rybacka przycupnięta pośród nadmorskich mokradeł.

Tokio. Biografia - japonia-info.pl

„Stephen Mansfield prowadzi czytelników przez kluczowe momenty historii Tokio, snując opowieść o mieście, które wielokrotnie musiało powstać z popiołów. Książkę zaludniają przywołane z przeszłości barwne postacie mieszkańców: aktorzy teatru kabuki, bezrobotni rōnini, kurtyzany, kupcy i samuraje. To właśnie im przyszło mierzyć się z dziesiątkami katastrof naturalnych i skutkami przemian społecznych. Autor ukazuje drogę, jaką przebyło miasto od czasów wybranej przez boginię Benten wioski rybackiej do pozycji jednej z największych metropolii współczesnego świata.”

— Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego

Tokio… to opowieść o historii miasta, jego rozwoju, wzroście, upadkach i podnoszeniu się znowu. Autor snuje swoją opowieść koncentrując się nie tylko na ważnych wydarzeniach historycznych. Nie zapomina też o tych, którzy często nie wiedząc o tym, bo samą swoją obecnością i codzienną pracą, przyczynili się do tego, że istnieje takie miejsce na ziemi – niejednolite, chociaż spojone wspólną przeszłością i teraźniejszością. Pamięta (i przypomina czytelnikom), że historia miasta to również historia codzienności, sztuki, kultury, rzemiosła, edukacji, prądów politycznych oraz miejsc: pałaców, slumsów, ogrodów, świątyń, przedmieść i dzielnic czerwonych latarni.

Zgodnie z jednym z cytatów stanowiących motto książki:

„… miasta nie są zbiorami obiektów. Stanowią raczej sekwencyjne kontinuum doświadczeń zmysłowych.”

— Edmund N. Bacon

Opowieść jest tym ciekawsza, że wplatane są w nią legendy i anegdoty. Daleko jej do suchego wywodu historycznego pełnego dat i nazwisk. Czytelnik dowie się z tej książki, co to jest twórcza geomancja, jak „pożar długich rękawów” zabił 1/3 populacji miasta w ciągu kilku dni, ile zagrożeń czyhało na, zwłaszcza przeciętnych, mieszkańców miasta, co nazywano „chorobą Edo”, że Hokusai był showmanem i performerem, czym były „kwiaty Edo” albo co nazywano „czcigodnymi gośćmi”. Będzie też mieć podczas lektury nie raz okazję do zachwycenia się zdolnością miasta do regeneracji i, potem, dalszego rozwoju – czy to po „pożarze długich rękawów”, wielkim trzęsieniu ziemi w regionie Kantō, czy po nalotach podczas II wojny światowej.

„Według [autora] Tokio przypomina żywy organizm, zdolny do ciągłego wzrostu i regeneracji, a dzieje jednego miasta są w istocie historią całego narodu.”

— Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego

Tokio… czyta się dobrze, a nawet bardzo dobrze. Napisana jest eleganckim językiem – tu podziękowania dla tłumaczki, p. Marii Moskal. Ciekawym zabiegiem, kojarzącym się z kroniką, są wyłącznie czarno-białe zdjęcia ilustrujące tę pozycję. Bardzo mi się ten pomysł spodobał.

Niestety, nie ustrzeżono się również kilku błędów. Tym, który zrobił na mnie największe wrażenie była liczba więźniów, którzy zginęli podczas „pożaru długich rękawów” – 200.000. Nie wyobrażam sobie zbytni jak w mieście liczącym 300.000 dusz miałoby funkcjonować tak wielkie więzienie i skąd wzięto by tylu strażników, żeby trzymali skazańców w ryzach. Albo to jakaś literówka, albo autor popuścił wodze fantazji… Również zbója Ōwadę Dōgena autor nazwał trzynastowiecznym. Ja czytałam, że panoszył się on w XVI w. Ale w sumie nie będę się kłócić, bo aż tak mi nie zależy. Dla tej konkretnej opowieści wiek, w którym grasował Ōwada nie ma większego znaczenia. Ważne jest, że jego imię przetrwało do dziś upamiętnione nazwą ulicy. Warto jednak, jak to zwykle bywa w przypadku książek popularnych, zachować nieco dystansu i krytycyzmu.

Na koniec muszę się z Wami podzielić skojarzeniem: Monstrum z wdziękiem Olgierda Budrewicza. Oczywiście, skojarzenie – jak to u mnie bywa – jest dość luźne, ale wg mnie Monstrum… (choć już starutkie) zawiera to, czego nie ma u Mansfielda w nadmiarze – biografię najnowszą (oczywiście z uwzględnieniem roku wydania – ja mam trzecie, z 1990 r.). Historię od Igrzysk Olimpijskich w 1964 r. do czasów obecnych autor Tokio… zmieścił bowiem na jakichś 20 stronach. Może to zabieg zamierzony i czekamy na drugą część, choć jeszcze o tym nie wiemy? Mam nadzieję, że tak właśnie jest.

Jeśli ktoś wybiera się do Tokio, powinien, moim zdaniem, przeczytać Tokio. Biografię. Nie jest to, naturalnie, przewodnik, ale otwiera oczy na detale, które normalnie umykają. Pomaga doświadczyć Tokio głębiej i być może lepiej zrozumieć różne rzeczy.

„Tokio. Biografia”
tytuł oryginalny: Tokyo: A Biography: Disasters, Destruction and Reneval: The Story of an Indomitable City
autor: Stephen Mansfield
tłumaczenie: Maria Moskal
rok wydania: 2018
liczba stron: 240
ISBN: 978-83-233-4345-5
wydawca: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
wydanie: 1
oprawa: miękka

https://www.wuj.pl/page,produkt,prodid,3115,strona,Tokio_Biografia,katid,269.html

Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego - japonia-info.pl

 

 

 

Dziękuję Wydawnictwu Uniwersytetu Jagiellońskiego za egzemplarz recenzencki.

ikona wpisu, ilustracja, logo: (c) WUJ


Trochę się napracowałam, żeby przygotować dla Ciebie ten tekst. Mam nadzieję, że się udało :-) Jeśli Ci się podobało - podziel się ze znajomymi (ikonki poniżej).


Masz pytania? Napisz -> http://japonia-info.pl/kontakt/



Dostępne na stronach japonia-info.pl materiały przeznaczone są do użytku prywatnego, tzn. że nie możesz ich wykorzystywać ucząc innych albo zamieszczać na swoich stronach poświęconych nauce japońskiego lub czemukolwiek innemu, umieszczać w zbiorach materiałów do nauki (i nie tylko) ani robić z nimi tego, czego nie chciał(a)byś, żeby robiono z Twoją pracą. No chyba, że uzyskasz moją zgodę. Nie możesz też wykorzystywać ich na profilach społecznościowych bez podania źródła wraz z linkiem.



Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.




one − 1 =