Nikujaga – danie, które miało wzmocnić japońską flotę

nikujaga - japonia-info.pl

W tym miesiącu, w ramach akcji „W 80 blogów dookoła świata” blogerzy językowo-kulturowi opowiadają o typowych daniach „swoich” krajów. Całe szczęście, temat – jak zwykle – jest tyko sugestią. Bo co to znaczy „typowe danie”? Takie, które w świecie kojarzą bez pudła z krajem X, akurat w danym kraju popularne, czy może to, które – jak nam się wydaje – stanowi esencję kulinarną np. Japonii. A może to, które smakuje większości cudzoziemców (czy wówczas to aby na pewno „typowy” smak)? Daruję sobie filozoficzne rozważania i napiszę o nikujaga (肉じゃが), czyli mięsie i ziemniakach.

Nikujaga chyba nie spełnia żadnego z powyższych pomysłów na wyłonienie „typowego” dania. Nie jest starożytne ani tradycyjne, większość ludzi w pierwszym kontakcie nie przyporządkuje go do kategorii „kuchnia japońska” i z tą „esencją” też może być różnie. Bo jeśli „esencją” kuchni japońskiej miałyby być np. lekkie dania cieszące oczy, to trzeba szukać gdzie indziej. Pod względem wyglądu nikujaga to ta sama kategoria, co bigos, leczo albo zrazy po nelsońsku. Pyszne to, ale raczej nie wygląda i mała jest szansa na to, żeby wyglądało.

Troszkę historii

Nikujaga to danie dalekie od kaiseki-ryōri (懐石料理). Nie są to małe kąski wyrafinowanych przysmaków cieszących podniebienie i oko. To konkretne, solidne danie jednogarnkowe, mające dostarczyć energii ciężko pracującym facetom. Jest to potrawa stosunkowo młoda, bo wymyślona pod koniec XIX w. Miała powstać w japońskich kambuzach na polecenie admirała Tōgō Heihachirō (東郷平八郎), jako wersja potrawki serwowanej marynarzom brytyjskim przez Royal Navy. W tamtych czasach było to w kuchni japońskiej danie rewolucyjne – pożywne i dostarczające mnóstwo kalorii. Efekt ten osiągnięto dzięki połączeniu ziemniaków i mięsa. Trzeba pamiętać, że mięso (inne niż ryby i owoce morza) nie było tradycyjnym składnikiem kuchni japońskiej ze względu na przestrzeganie buddyjskiego przykazania zabraniającego zabijania. Tabu to zostało przełamane dopiero w 1872 r., kiedy ogłoszono, że cesarz jada steki. Nie znaczy to oczywiście, że Japończycy masowo rzucili się do spożywania nie tylko kontrowersyjnych, ale i kosztownych dań mięsnych. Armia i flota potrzebowały jednak silnych żołnierzy i marynarzy, i – biorąc pod uwagę ich profesję – zjadanie krów czy świń było najmniejszym wykroczeniem przeciw zakazowi zabijania, więc danie szybko się upowszechniło. Trafiło również pod strzechy i do tej pory jest lubiane oraz przygotowywane w domach.

Klasyczny przepis na nikujaga przewiduje użycie wołowiny, jednak wykorzystanie wieprzowiny lub drobiu też jest dopuszczalne. Ważne, żeby smakowało.

W składnikach z przepisu z 1938 r. („Podręcznik zarządzania kuchnią marynarki”) znajdujemy (pisownia oryginalna): surową wołowinę (生牛肉; なまぎゅうにく), dziwidło (蒟蒻; こんにゃく), ziemniaki (馬鈴薯; じゃがいも), cebulę (玉葱; たまねぎ), olej sezamowy (胡麻油; ごまあぶら), cukier (砂糖; さとう) i sos sojowy (醤油; しょうゆ). Dzisiaj dziwidło jako warzywo nie jest raczej dodawane do tej potrawy, zamiast niego w wielu przepisach stosuje się makaron shirataki (白滝) robiony właśnie z こんにゃく. Ja wolę wersję bez makaronu (wtedy trzeba wziąć trochę więcej warzyw).

Przepis podstawowy, dla czterech osób

SKŁADNIKI:

  • 30 dag wołowiny
  • 4 duże ziemniaki
  • 1 duża marchew
  • 1 duża cebula
  • 1/2 l dashi (bulion japoński, do kupienia w sklepach z żywnością azjatycką) albo bulionu wołowego
  • po ok. 2-3 łyżki (w zależności od indywidualnego gustu): sosu sojowego, brązowego cukru oraz mirinu, sake lub wódki
  • olej sezamowy do smażenia

nikujaga - japonia-info.pl

PRZYGOTOWANIE:

  • wołowinę lekko mrozimy – łatwiej ją wówczas pokroić w cieniutkie plasterki
  • ziemniaki obieramy i kroimy na 6-8 części (w zależności od wielkości bulwy)
  • cebulę kroimy w grube piórka
  • marchew kroimy w dość grube plastry (żeby pasowała do ziemniaków)

nikujaga - japonia-info.pl

  • na oleju obsmażamy mięso, które następnie przenosimy do garnka, w którym potrawa będzie przygotowywana

nikujaga - japonia-info.pl

  • na oleju pozostałym na patelni po smażeniu mięsa szklimy cebulę
  • do cebuli dorzucamy ziemniaki i marchew, całość podsmażamy jeszcze ok. 3 min., mieszając, żeby uniknąć zbytniego przyrumienienia

nikujaga - japonia-info.pl

  • warzywa przekładamy do rondla z mięsem, zalewamy bulionem, doprawiamy sosem sojowym, cukrem i sake
  • całość doprowadzamy do wrzenia, chwilę gotujemy, zmniejszamy płomień i gotujemy pod przykryciem 10-15 min.
  • następnie zdejmujemy pokrywkę i redukujemy płyn tak, żeby potrawa miała konsystencję potrawki a nie zupy
  • zamiast pokrywką możemy przykryć potrawę (nie garnek!) aluminiową folią przedziurawioną w kilku miejscach (patent ze strony Just One Cookbook)

nikujaga - japonia-info.pl

  • w czasie gotowania potrawy nie mieszamy, bo nam się warzywa rozcisną
  • po zredukowaniu płynu zostawiamy garnek na wyłączonej płycie na ok. 30 min., żeby składniki przeszły wzajemnie swoimi smakami; jeśli danie bardzo wystygło, można przed podaniem lekko podgrzać
  • przed podaniem można posypać posiekaną dymką, sezamem albo cieniutkimi paseczkami nori (海苔 / ノリ)

nikujaga - japonia-info.pl

nikujaga - japonia-info.pl

Jeśli ktoś lubi, może dodać, oprócz podstawowych, również inna warzywa: fasolkę szparagową, groszek cukrowy, daikon, pieczarki / inne grzyby, kapustę itp. Byle nie wszystko na raz. Jak widzicie na zdjęciach, ja dodałam grzyby i groszek

Dodatkowe warzywa poddajemy takiej samej obróbce, jak te podstawowe. A jeśli ktoś chciałby spróbować wersji z makaronem shirataki, to na cztery porcje potrzeba go ok. 15-20 dag – należy go przygotować zgodnie z zaleceniami na opakowaniu, podsmażyć z warzywami, dorzucić do rondla i dusić z całą resztą.

Smacznego!

SŁÓWKA DO PRZEPISU:

  • 肉じゃが [にくじゃが] – nikujaga
  • 牛肉 [ぎゅうにく] – wołowina
  • じゃが芋 [じゃがいも] – ziemniaki
  • 人参 [にんじん] – marchew
  • 玉ねぎ [たまねぎ] – cebula
  • 醤油 [しょうゆ] – sos sojowy
  • 胡麻油 [ごまあぶら] – olej sezamowy
  • 砂糖 [さとう] – cukier
  • 日本酒 [にほんしゅ] – sake
  • 味醂 [みりん] – mirin
  • ブイヨン – bulion
  • 出汁 [だし] – dashi
  • 皮を剥く [かわをむく] – obierać
  • 切る [きる] – kroić
  • 炒める [いためる] – podsmażać
  • 甘煮する [うまにする] – dusić w bulionie doprawionym sosem sojowym, cukrem i sake / mirinem
ikona wpisu i ilustracje (oprócz logo akcji): (c) japonia-info.pl

 

w 80 blogów dookoła świata - japonia-info.pl

Nie zapomnijcie też zajrzeć do innych uczestników tej akcji!

Chiny:

Biały Mały TajfunYunnańska szynka

Francja:

Gruzja:

Gruzja okiem nieobiektywnymNie ma Gruzji bez chaczapuri

Hiszpania:

Hiszpański dla PolakówHiszpańskie danie dla bardzo niecierpliwych

Irlandia:

W Krainie DeszczowcówTradycyjny niedzielny obiad irlandzki

Kirgistan:

Niemcy:

Niemiecki w domuZnane potrawy niemieckie

Norwegia:

NorwegolożkaKanapkomania 

Rosja:

DagatlumaczyBlin!

Szwecja:

SzwecjoblogWszystko kręci się wokół… klopsików

Turcja:

Turcja okiem nieobiektywnymGözleme – placki cieńsze od naleśników

Wielka Brytania:

Angielski dla każdego: Scones – przepis na pyszne ciasteczka do herbaty

Włochy:

Primo Cappuccino: Chleb z TOSKANII – uwierzysz że występuje aż w 40 smakach?

różne kraje:

Daj Słowo: Brytyjski czy rosyjski, czyli jak upiec chleb



Trochę się napracowałam, żeby przygotować dla Ciebie ten tekst. Mam nadzieję, że się udało :-) Jeśli Ci się podobało - podziel się ze znajomymi (ikonki poniżej).


Masz pytania? Napisz -> http://japonia-info.pl/kontakt/



Dostępne na stronach japonia-info.pl materiały przeznaczone są do użytku prywatnego, tzn. że nie możesz ich wykorzystywać ucząc innych albo zamieszczać na swoich stronach poświęconych nauce japońskiego lub czemukolwiek innemu, umieszczać w zbiorach materiałów do nauki (i nie tylko) ani robić z nimi tego, czego nie chciał(a)byś, żeby robiono z Twoją pracą. No chyba, że uzyskasz moją zgodę. Nie możesz też wykorzystywać ich na profilach społecznościowych bez podania źródła wraz z linkiem.



16 Komentarzy

  1. Ciekawe jak takie danie smakuje i czy sa u mnie we Francje jakies restauracje japonskie, ktore je serwuja? Ciekawe tlo historyczne. Lubie takie wpisy z uzupelnieniem tla do powstania przepisu:))

    • Przede wszystkim jest słodkawe, co za pierwszym razem może zaskakiwać.
      To danie chyba nie jest szczególnie popularne w restauracjach japońskich w Europie (a może tylko w Polsce?) – prawdopodobnie jest „za mało japońskie” ;-) Na szczęście jest prościutkie w przygotowaniu.

    • Bo dania z wołowiny zwykle „robią się same”, co dla zabieganych Czytelniczek może być zaletą :-)

  2. Widzę, że trzy podstawowe składniki pokrywają się z pilawem: wołowina, marchew i cebula. I zaczyna się też podobnie, tylko nie ma ryżu. A to dziwidło! Uwielbiam polskie nazwy dalekowschodnich roślin. W ogóle uważam, że polskie nazwy roślin i zwierząt są wspaniałe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.




7 + 8 =