Składnia japońska – wstęp




składnia japońska - japonia-info.pl

Składnia japońska może czasem sprawiać kłopoty, chociaż jest – dla Polaków – dość łatwa do opanowania, szczególnie jeśli uświadomimy sobie pewne podobieństwa.

W podręcznikach często jesteśmy straszeni porównaniem: polski to język SVO a japoński – SOV. Tajemnicze skróty, przeciwstawione sobie, budzą grozę. Wniosek? Zdania japońskie buduje się całkiem inaczej niż polskie. BŁĄD! Nie idźcie tą ścieżką.

SOV, SVO – czym to się je?

Przede wszystkim wyjaśnijmy sobie skróty. SVO to „subject – verb – object”, czyli „podmiot – orzeczenie – dopełnienie bliższe”. Z kolei SOV to nic innego niż „subject – object – verb”. To dwa najczęściej występujące typy składni, chociaż istnieją też języki preferujące inne kombinacje: VSO (walijski), VOS (malgaski), OVS (hixkaryana), OSV (sardyński).  Skróty te określają PODSTAWOWY typ składni stosowanej w danym języku. Oczywiście są języki, w których szyk zdania jest sztywny, ale są i takie, dla których podstawowy typ składni to tylko luźna sugestia.

Cały „problem” wyrósł, jak sądzę, na bazie kłopotów osób anglojęzycznych. W angielskim szyk jest sztywny. Ze względu na mocno analityczny charakter tego języka, kolejność wyrazów w zdaniu określa ich funkcję. Nie tylko w przypadku rozróżnienia podmiot-dopełnienie, ale również nierzadko w przypadku rozróżnienia podmiot-orzeczenie czy dopełnienie-orzeczenie albo przydawka-wyraz określany. Dla przykładu, w zależności od umiejscowienia w zdaniu wyraz „flower” może być:

  • podmiotem (A flower is a part of a plant. – Kwiat to część rośliny.),
  • dopełnieniem bliższym (He gave her a flower. – Dał jej kwiat.),
  • przydawką (flower show – wystawa kwiatów)
  • albo i orzeczeniem (These trees flower in early spring. – Te drzewa kwitną wczesną wiosną.).

Po polsku każde z tych zdań można wyrazić w szyku praktycznie dowolnym, bez utraty sensu, ponieważ to forma wyrazu, a nie jego miejsce w wypowiedzi, niosą informację o jego funkcji. Czy wszystkie potencjalne szyki będą brzmiały dobrze, to już inna sprawa. Ale gramatycznie dadzą radę.

Naturalnie, zarówno w polskim, jak i w japońskim, jakiś szyk jest stosowany najchętniej. Jego zmiana może wiązać się z kontekstem rozmowy, chęcią podkreślenia czegoś, uwypuklenia itp. Warto pamiętać, żeby orzeczenie dawać jednak na końcu, ale funkcje rzeczowników określają partykuły, więc bez stresu.

Określenie stawiamy przed wyrazem określanym

Kolejna rzecz do zapamiętania – określenia zawsze stawiamy przed wyrazem określanym (w polskim np.: czerwone jabłko). Czasem może wyjść z tego niezły tasiemiec, np.:

わたし若い友達お母さんとなり大学青い目イタリア語先生上に田中さんの本を置いた。

Kolejną dobrą wiadomością jest to, że japoński (znów – jak polski!) chętnie korzysta z dobrodziejstw podmiotu domyślnego. Nie trzeba pamiętać o stawianiu np. „ja”, „ty” itp. w każdym zdaniu, skoro i tak wszyscy wiedzą o kim rozmawiamy.

A czasowniki?

Trochę trudniejszą sprawą do wyćwiczenia może być koniugacja japońska. I tym zajmiemy się w następnym wpisie, już jutro.

PS: przygotujcie sobie kolorowe klocki, jeśli macie ;-)

ikona wpisu: dotted



Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz