Pięć powodów, dla których lubię japoński




nihongo - japonia-info.pl

I znów biorę udział w akcji „W 80 blogów dookoła świata” organizowanej przez blogerów językowo-kulturowych. Temat dzisiejszego wpisu to „Pięć powodów, dla których lubię kraj/język X”. A zatem – pięć powodów, dla których lubię japoński :-)

Powód pierwszy – japoński jest najtrudniejszym językiem świata

Ha! Daliście się nabrać? No to otóż nie jest, ale ma opinię twardziela wśród języków. Podobnie zresztą jak polski. Czy zatem znajomość dwóch najtrudniejszych języków świata nie jest czymś, co mile łechce ego? I jeszcze te wszystkie pytania: „napraaawdę???”, „jak ty to zrobiłaś?”, „no ja bym nie dał rady…”. Od razu człowiek czuje się jak language ninja :-)

Powód drugi – japoński jest prosty

Pora na chwilę prawdy – mity o trudności japońskiego to urban legends. Japoński JEST prosty. A ja jestem leniem, więc to język w sam raz dla mnie. Podstawowa gramatyka to materiał do opanowania w trzy wieczory (tak, żeby było na luzie i bez stresu). Potem, jak podczas nauki każdego języka, zaczynają się schody, ale nie są one aż tak strome, a opanowanie niuansów i smaczków to czysta radość.

I – co dla mnie osobiście bardzo ważne – w japońskim nie ma rodzajników. Zupełnie nie ogarniam idei rozróżniania rzeczowników określonych i nieokreślonych, i muszę zawsze włożyć dużo pracy w opanowanie zasad stosowania tego wymysłu w danym języku. A tu proszę, taki bonus :-)

Powód trzeci – kanji

To zdecydowanie moja ulubiona działka. Uwielbiam słowniki znakowe, wyjaśnienia dotyczące etymologii, stare i/lub oboczne wersje kanji, kokuji i wszystkie inne tematy związane ze znakami. I nawet nie wkurza mnie mnogość czytań.

Dodatkowa zaleta jest taka sama, jak w powodzie nr 1 – zachwyt tłumów ;-) Bo większość osób uważa, że to niesamowite osiągnięcie, a tak naprawdę kanji da się nauczyć. Są na to nawet sprytne sposoby.

Powód czwarty – klasyfikatory

Tak, wiem, schodzimy do mrocznego internetu.

Ale jak tu nie kochać wiedzy, że 羽 służy do liczenia stworzeń skrzydlatych: ptaków i nietoperzy. Oraz… zajęcy? No bo przecież uszy zajęcy (i królików) przypominają skrzydła. Z kolei, jeśli chcecie policzyć owady (w końcu wiele z nich skrzydła posiada), powinniście użyć klasyfikatora dla małych zwierząt (匹). No chyba, że chodzi o motyle – wtedy potrzeba 頭, czyli klasyfikatora dla dużych zwierząt (bo słonie mają uszy przypominające skrzydła motyla? Nie wiem, ale czuję, że ciemność zaczęła się we mnie wpatrywać…). Proste i logiczne, prawda? ;-) A skoro już jesteśmy przy zwierzętach – ryby liczy się 尾.

Gdyby ktoś chciał sprawdzić, jak policzyć np. latarnie morskie (灯台 [とうだい]), to polecam na początek taki słowniczek: 数え方辞. Podpowiedź – wcale nie jak budynki…

Powód piąty – wszystkie te cudne słowa, których nie ma w polskim, a bardzo by się przydały albo po prostu są piękne

  • 木漏れ日 [こもれび / komorebi] – promienie słońca sączące się przez listowie drzew
  • 川明かり [かわあかり / kawaakari] – rzeka połyskująca w ciemnościach
  • 居留守 [いるす / irusu] – udawanie, że nikogo nie ma w domu, kiedy ktoś puka do drzwi
  • 積ん読 [つんどく / tsundoku] – kupowanie książek i składowanie ich na kupce bez czytania
  • 食い倒れ [くいだおれ / kuidaore] – przejedzenie (dosłowne) całego majątku
  • i wiele innych słówek, ale to już następnym razem,

Gdyby chcieć powyższe powody podsumować jednym zdaniem, najtrafniejsze byłoby chyba stwierdzenie, że japoński to dobra zabawa. A z jakich powodów Wy kochacie japoński?

ikona wpisu: eiko_eiko via Foter.com / CC BY-SA

w 80 blogów dookoła świata - japonia-info.pl

Zobaczcie też koniecznie, co napisali inni uczestnicy akcji:

Chiny

Biały Mały TajfunKocham Yunnan!

Finlandia

Finolubna5 powodów, dl których kocham Finlandię

Francja

Blog o Francji, Francuzach i języku francuskimMoje francuskie love  

Demain,viens avec tes parents!5 raisons pour lesquelles j’aime la France

Madou en France5 powodów, dla których pokochałam Francję 

Kirgistan

Kirgiski.plPięć rzeczy z Kirgistanu…  

Niemcy

Niemiecki w Domu5 powodów, dla których podoba mi się w Niemczech

Niemiecki po ludzkuZa to kocham język niemiecki i Niemcy?

Norwegia

Pat i Norway5 powodów dla których kocham Norwegię

Wielka Brytania

English Tea Time5 powodów, dla których kocham Londyn

Włochy

Studia, parla, amaW 80 blogów, czyli 5 powodów, dla których kocham Włochy



Trochę się napracowałam, żeby przygotować dla Ciebie ten tekst. Mam nadzieję, że się udało :-) Jeśli Ci się podobało - podziel się ze znajomymi (ikonki poniżej).


Masz pytania? Napisz -> http://japonia-info.pl/kontakt/



Dostępne na stronach japonia-info.pl materiały przeznaczone są do użytku prywatnego, tzn. że nie możesz ich wykorzystywać ucząc innych albo zamieszczać na swoich stronach poświęconych nauce japońskiego lub czemukolwiek innemu, umieszczać w zbiorach materiałów do nauki (i nie tylko) ani robić z nimi tego, czego nie chciał(a)byś, żeby robiono z Twoją pracą. No chyba, że uzyskasz moją zgodę. Nie możesz też wykorzystywać ich na profilach społecznościowych bez podania źródła wraz z linkiem.





8 Komentarzy

  1. Udawanie, że nikogo nie ma w domu kiedy ktoś puka do drzwi, to historia mojego życia :D potrzebuje takiego słowa!

  2. „Kupowanie książek i składowanie ich na kupce bez czytania” i „udawanie, że nikogo nie ma w domu, kiedy ktoś puka do drzwi” – za nazwanie tego, co tak dobrze mnie opisuje też byłabym w stanie pokochać japoński!

  3. Sytuacja z pukaniem znajduje czasem rozwinięcie – ciekawe, czy i na to znalazłoby się jakieś słowo. Otóż ktoś puka i chcę udać, że nikogo nie ma, ale w tej chwili moje dziecko zaczyna radosne okrzyki i podskoki, bo myśli, że to tatuś wraca do domu…

Dodaj komentarz