Japońskie nazwisko cementuje rodzinę…

małżeństwo w Japonii - japonia-info.pl

Japońskie prawo zwyczajowe wymaga, aby małżonkowie nosili to samo nazwisko. Co do zasady po ślubie kobieta zmienia swoje nazwisko panieńskie na mężowskie.

Dopuszczalne jest też, żeby to mężczyzna przybrał nazwisko żony, zwłaszcza jeśli w jej rodzinie brak męskich dziedziców i tylko w ten sposób można zagwarantować kontynuację rodu. Skutkiem tej, jeszcze dziewiętnastowiecznej, zasady aż 96% Japonek (chętnie lub nie) zmienia nazwisko po wyjściu za mąż, choć wiele z nich nadal posługuje się nazwiskiem panieńskim w pracy i sytuacjach nieformalnych.

W powojennej historii Japonii kwestia nazwisk mężatek powraca co jakiś czas i – jak dotąd – Kraj Kwitnącej Wiśni nie zdołał dołączyć w tej kwestii do grona krajów cywilizowanych. Gwoli sprawiedliwości należy jednak przyznać, że sprawa nie jest prosta z powodu tzw. rejestrów rodzinnych (koseki, 戸籍). Koseki  to spis wszystkich członków danej rodziny – dopisuje się tam dzieci i synowe, a wykreśla zmarłych i zamężne córki. Tak samo postępuje się w przypadku tego niewielkiego odsetka panów, którzy przybrali nazwisko żony. Dana osoba może figurować w tylko jednym rejestrze, a z kolei w danym spisie mogą znaleźć się wyłącznie osoby noszące to samo nazwisko. W 1996 r. japońskie ministerstwo sprawiedliwości zgodziło się, by małżonkowie mogli nosić osobne nazwiska – wówczas każde z nich pozostaje w swoim rejestrze. Niedopuszczalne natomiast jest noszenie nazwisk podwójnych.

Część Japonek czuje się dyskryminowana brakiem wyboru, uważając, że obecne prawo – wspierane przez tradycję – traktuje je przedmiotowo, odziera z godności i wspiera oddzielanie kobiet od korzeni. Wg sondaży rządowych przeprowadzonych w 2012 r., możliwość wyboru nazwiska przez osoby biorące ślub popierało nieco ponad 35% społeczeństwa. Jednocześnie trochę ponad 36% było jej przeciwne. Jest to odzwierciedlenie haseł tradycjonalistów, że wspólne nazwisko cementuje rodzinę, a możliwość wyboru wzmacnia skrajny indywidualizm, który jest szkodliwy społecznie.

Wczoraj (16 grudnia) japoński Sąd Najwyższy oddalił skargę pięciu kobiet na artykuł kodeksu cywilnego, który nie daje pełnego wyboru nazwiska po ślubie. Wnoszące chciały uznania prawa do przybierania nazwisk łączonych oraz skarżyły paragraf nakazujący odczekanie rozwódkom co najmniej sześciu miesięcy przed ponownym zamążpójściem. W uzasadnieniu napisano, że artykuł dotyczący nazwisk nie jest dyskryminujący, skoro nie ma przeszkód, aby mężatki posługiwały się w sytuacjach nieformalnych bądź zawodowych nazwiskiem panieńskim, jeśli chcą. Natomiast za niekonstytucyjny został uznany przepis nakazujący rozwódkom odczekać przynajmniej pół roku przed ponownym wyjściem za mąż – zaproponowano skrócenie okresu karencji do 100 dni… Przed Japońskimi kobietami jeszcze długa droga w dochodzeniu do sytuacji, którą my od lat uważamy za normalną.

ikona wpisu: bryan… via Foter.com / CC BY-SA



Trochę się napracowałam, żeby to dla Ciebie napisać :-) Ale udało się. Mam nadzieję, że dowiedziałeś się czegoś ciekawego i przydatnego.

Chcesz wykorzystać mój tekst? Nie kopiuj, zapytaj, coś wymyślimy.

Podobało się? Podziel się z innymi.

Chcesz coś dodać? Skomentuj.

Masz pytania? Skorzystaj z zakładki kontakt.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz