Genji-monogatari-emaki – odkryto szkice pod ilustracjami




Podczas prac konserwatorskich prowadzonych nad Genji-monogatari-emaki (ilustrowane zwoje „Opowieści o księciu Promienistym”; 源氏物語絵巻) dokonano ciekawego odkrycia. Prześwietlenie w podczerwieni pokazało, że pod kolorową farbą ukryte są szkice, które wskazują na to, że pierwotny zamysł artysty był nieco inny od tego, co możemy podziwiać obecnie.

Jak widać początkowo ilustrator chciał przedstawić bobasa radośnie wyciągające go rączki do księcia Genji (源氏). Zdecydował jednak na nadanie scenie mniej wesołego wyrazu, ponieważ przedstawia ona Promienistego świadomego faktu, że trzymany przezeń syn, Kaoru (薫), jest owocem pozamałżeńskiego romansu jego żony, Onna-san-no Miya (女三宮). W tej chwili jest przerażony tym, że karma wróciła – wcześniej sam uwiódł jedną z żon swojego ojca, Fujitsubo (藤壺).

Genji-monogatari-emaki datowane są na XII w. Przypuszcza się, że oryginalnie istniało dziesięć zwojów zawierających ilustracje. Obecnie uważa się, że zachowały się jedynie cztery, z czego trzy (w tym ten, na który odkryto pierwotne szkice) znajdują się w zbiorach Muzeum Sztuki rodu Tokugawa w Nagoi. Wszystkie mają status skarbu narodowego.

Obrazki wykonane zostały techniką tsukuri-e (作絵). Polega ona na tym, że artysta wykonuje najpierw szkic czarnym tuszem, potem pokrywa obraz kolorowymi farbami, a następnie jeszcze raz zaznacza czarną kreską kontury. Nie wiadomo, kto wykonał zwoje, uważa się jednak, że było więcej niż jeden ilustrator.



Trochę się napracowałam, żeby przygotować dla Ciebie ten tekst. Mam nadzieję, że się udało :-) Jeśli Ci się podobało - podziel się ze znajomymi (ikonki poniżej).


Masz pytania? Napisz -> http://japonia-info.pl/kontakt/



Dostępne na stronach japonia-info.pl materiały przeznaczone są do użytku prywatnego, tzn. że nie możesz ich wykorzystywać ucząc innych albo zamieszczać na swoich stronach poświęconych nauce japońskiego lub czemukolwiek innemu, umieszczać w zbiorach materiałów do nauki (i nie tylko) ani robić z nimi tego, czego nie chciał(a)byś, żeby robiono z Twoją pracą. No chyba, że uzyskasz moją zgodę. Nie możesz też wykorzystywać ich na profilach społecznościowych bez podania źródła wraz z linkiem.





Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz