Rakugo – co śmieszy Japończyków?

rakugo - japonia-info.pl

W majowej edycji „W 80 blogów dookoła świata” blogerzy językowo-kulturowi przybliżą Wam poczucie humoru mieszkańców różnych części świata.

Trudno w jednym wpisie poruszyć wszystkie zagadnienia związane z poczuciem humoru lub komizmu w danym języku albo wśród jakiegoś narodu. Z czego śmieją się Japończycy? Jak każdy naród – z różnych rzeczy: z gier słów, zabawnych sytuacji, śmiesznych historii, rozmaitych anegdot. Nie sposób w tym wyliczeniu pominąć również słynnych japońskich programów rozrywkowych i teleturniejów, które pokazują nam japońskie poczucie humoru od tej bardziej „hermetycznej” strony.

Tak czy inaczej, ponurakami Japończycy z pewnością nie są, a historia rakugo-ka (落語家; zawodowych komików) sięga IX w. – to właśnie wtedy mnisi buddyjscy zaczęli przybliżać wiernym nauki również w nieco lżejszy sposób, aby łatwiej dotrzeć również do mniej wyrobionych odbiorców. Z czasem pojawili się uliczni komicy, a zabawne narracje objęły również historyjki niekoniecznie związane z naukami Buddy, stając się z czasem humorystycznymi monologami, przypominającymi zachodnie stand-upy. Z kolei później, od okresu Sengoku (戦国) aż do okresu Edo (江戸),  daimyō (大名) zatrudniali tzw. otogishū (御伽衆), których zadaniem było dotrzymywanie panu towarzystwa i dostarczanie mu rozrywki w przerwach między bitwami poprzez zabawianie go anegdotami i dykteryjkami.

Uważa się rakugo wyodrębniło się jako osobna forma sztuki w XVII w. W trzeciej ćwiartce tego stulecia wykonawcy karukuchi (軽口 – w Kioto i Osace) albo otoshibanashi (落し噺 – w Edo i okolicach), jak wówczas nazywano rakugo, stanowili już osobną grupę zawodową (hanashika, 噺家 / 咄家 / 話家), bawiąc nie tylko towarzystwo skupione na dworach lub wiernych, ale również zwykłych ludzi. Termin rakugo wszedł do użycia dopiero w okresie Meiji (明治), a upowszechnił się dopiero w okresie Shōwa (昭和).

Wędrowni rakugo-ka (wtedy jeszcze hanashika) występowali na ulicach lub drogach biegnących np. nieopodal świątyń, stąd inna nazwa opowiadanych przez nich historyjek: tsujibanashi (辻噺, „opowieści ze skrzyżowań”). Z czasem rakugo przeniosło się do teatrzyków wodewilowych (yose, 寄席). Pierwszy yose został otwarty w Edo (dziś Tokio, 東京) już w 1791 r. W 1842 r. było ich tam już ok. 200, a pod koniec epoki Edo – blisko 400. Była to liczba imponująca, zważywszy że pomiędzy 1842 a 1843 r. władze zredukowały liczbę yose  z 200 do… 15 (zamknięte yose zaczęto wkrótce ponownie otwierać i w 1844 r. działało ich już 60). Obecnie zostały tylko cztery, ale programy rakugo w telewizji nadal przyciągają miliony widzów. Najtrudniejsze czasy dla rakugo przypadły na lata ’20,  ’30 i ’40 XX w. Początkowo przyczyną spadku popularności takich występów było rosnące zainteresowanie kinem. Później, szczególnie w okresie wojny na Pacyfiku, około połowa historyjek nie przeszła przez sito cenzury ze względu na silne odniesienia krytyczne do bieżącej sytuacji.

Od II połowy do okresu Edo aż do początków okresu Meiji organizowane były spotkania, których uczestnicy popisywali się opowiadaniem dowcipnych historyjek. Opowieści, które powstały podczas tych spotkań do dziś są podstawą opowieści rakugo. W użyciu nadal jest ok. 300 klasycznych historyjek. W dzisiejszych czasach komicy tego nurtu specjalizują się w opowiadaniach na konkretny temat – mogą to być opowiadania o teściowej, o samurajach, o nierozgarniętych dzieciach. Repertuar uzupełniają twórczością własną: bądź to nowymi opowieściami na „swój” temat, bądź komentarzami do aktualnych wydarzeń.

Obecnie rakugo-ka siedzi na scenie na podwyższeniu, na ciemnofioletowej poduszce, najczęściej ubrany w tradycyjny strój japoński. Podczas snucia swojej opowieści nie używa rekwizytów innych niż wachlarz (sensu, 扇子) i mały ręczniczek (tenugui, 手拭). Te dwa przedmioty mogą „zagrać” każdą rzecz, którą komik chciałby widzom „pokazać” – miecz, pędzelek, kwiat, papieros, czarkę, książkę, bilet itp. Artysta nie wstaje z miejsca. Natomiast gestykulacja i bogata mimika pomagają mu w budowaniu historii i oddawaniu uczuć bohaterów. Dialogi odgrywane są z zastosowaniem zmiany barwy głosu i przekręcania głowy raz w jedną, raz w drugą stronę, w zależności od tego, „kto” właśnie mówi. Na scenie nie ma dekoracji. Sama opowieść składa się z trzech części: wstępu (makura, 枕), właściwej opowieści (hondai, 本題) oraz pointy (ochi, 落ち). Bohaterowie historyjek to często ustalone tradycyjnie typy postaci o stereotypowych cechach i sposobie mówienia. Dzięki temu publiczności łatwiej rozróżnić „uczestników” dialogu, a wykonawcy – podkreślić wydźwięk danej sytuacji. Występowi towarzyszy tradycyjna muzyka.

Wprawdzie rakugo jest najpopularniejsze wśród odbiorców starszych, ew. w średnim wieku, ale tradycja powraca coraz bardziej do łask. Liczba rakugo-ka rośnie a młodzież ponownie interesuje się tym rodzajem rozrywki.

ZOBACZ TEŻ:

w 80 blogów dookoła świata - japonia9info.pl

Zobacz, z czego śmieją się w innych krajach!

Chiny

Biały Mały TajfunZ czego śmieją się Chińczycy?

Francja

Français mon amourZ czego śmieją się Francuzi?

Francuskie notatki NikiNajukochańsza ofiara francuskich dowcipów

Gruzja

Gruzja okiem nieobiektywnym: Z czego śmieją się Gruzini?

Hiszpania

Hiszpański dla PolakówZ czego śmieją się Hiszpanie?

Kirgistan

Kirgiski.plBaśnie Niebiańskiej Beszbarmakii

Niemcy

Niemiecki w domuZ czego śmieją się Niemcy?

Szwecja

SzwecjoblogGöteborgshumor, czyli z czego śmieją się mieszkańcy Göteborga

Turcja

Turcja okiem nieobiektywnymZ czego śmieją się Turcy?

Włochy

Studia,parla,amaZ czego śmieją się Włosi?

Włoski OnlineZ czego śmieją się Włosi?

inne

Daj Słowo – Z czego śmieją się na świecie? Z Polaków

ikona wpisu: tablexxnx via Foter.com / CC BY-SA

6 Komentarzy

  1. Niesamowity jest ten rytual z poduszka, wachlarzem i reczniczkiem. Szczegolnie, ze trudno mi sobie wyobrazic pewne skecze na siedzao. Ciekawa spawa.

2 Trackbacks / Pingbacks

  1. Z czego śmieją się Niemcy? | NAUKA NIEMIECKIEGO W DOMU
  2. Z czego śmieją się na świecie? Z Polaków - DAJ SŁOWO

Dodaj komentarz